Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje hafty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Moje hafty. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 grudnia 2015

Świąteczna Warszawa // Christmas Warsaw


W niedzielę - takie przedłużone święta w tym roku były - zrobiłam sobie mały spacerek po stolicy...
Prz okazji zrobiłam kilka fotek, którymi chcę się z Wami podzielić.
Może jutro jeszcze coś tu dorzucę - z najbliższej okolicy.

A to już Warszawa ♡
Choinka na placu Zamkowym.



I rozświetlone Krakowskie Przedmieście widziane od strony placu Zamkowego.
A tak przy okazji, czy wiecie, że dawniejszymi czasy było Wąskie Krakowskie i Krakowskie Szerokie (więcej kiedy indziej).
Tłumy spacerowiczów; niekiedy przecisnąć się było trudno, ale atmosfera jedyna w swoim rodzaju i niezapomniana ♡



Luźniej było na Pradze , ale też bardzo świetliście.
Choinka i dekoracje niedaleko miejsca, gdzie dawniej "Czterech Śpiących" stało, czyli pomnik Braterstwa Broni na placu Wileńskim (już tu nie wróci).



I już prawie koniec tego niezbyt długiego spaceru.
Oto plac Grzybowski nocą, jedno z moich ulubionych miejsc ♡




A na zakończenie trochę świątecznych dekoracji z mojego domku.
Sporo z nich to moje własne handemade ♡
Więcej zdjęć TUTAJ.




Pozdrawiam Was bardzo serdecznie !!!
Bardzo dziękuję za odwiedziny i cenne komentarze ♡ ♡ ♡


piątek, 16 marca 2012

Maedhros i Ambarussa - haft krzyżykowy

Pozwolę sobie zaprezentować i na tym blogu mój w ogóle pierwszy w życiu haft krzyżykowy. Haft dotyczy elfów, tym razem Maedhrosa i jego braci bliźniaków zwanych Ambarussa. Mam słabość do Maedhrosa, mimo że należał do Wydziedziczonych i zło też  bardzo mocno go skaziło (zainteresowanych odsyłam do J.R.R. Tolkiena i jego rewelacyjnego Silmarillionu).



Haft powstał na podstawie  pięknego obrazu Kasiopei -   http://kasiopea.art.pl/galleries/pl/feanorianie. Bardzo mi się ten wizerunek elfów spodobał. Zdjęcie pierwowzoru pozwolę sobie zaprezentować.


Jak widać, haft trochę się różni od oryginału. Zintensyfikowałam kolorystykę (moi elfowie są bardziej płomiennorudzi), skróciłam też sam haft w długości. W przyszłości mam zamiar popełnić jeszcze raz ten haft (oczywiście znowu za zgodą Autorki), ale już tylko byłby to sam Maedhros. Jednak to pieśń przyszłości - najpierw muszę skończyć inny haft, który jakoś tak bardzo długo już się haftuje...

wtorek, 7 lutego 2012

Fingon - haft krzyżykowy

Już na innym swoim blogu - http://marilles-outfit.blogspot.com - co prawda o swoich haftach pisałam, ale tutaj przeniosę w części moje posty (i kontynuacja będzie już tutaj). Więc na początek o moim pierwszym hafcie.

Przedstawia on Fingona, jednego z bohaterów występujących w Silmarillionie J.R.R. Tolkiena. (Do twórczości  tego pisarza będę powracać jeszcze niejednokrotnie na tym blogu i nie tylko przy okazji haftów.)
Fingon jest jednym z moich ulubionych (chyba nawet najbardziej) elfów. Noldorski książę, władca, bohater, niezłomny wojownik, o którym tak Tolkien pisał w 'Quenta Silmarillion': "...Of all the children of Finwe he ist justly most renowned; for his valour was as a fire and yet as steadfast as the hills of stone; ..." ('Ze wszystkich dzieci Finwego on jest sprawiedliwie najbardziej znany: dla swej dzielności płomiennej, a mimo to niezłomnej jak kamienne wzgórza; ...' - tłumaczenie moje, żeby nie było na kogoś). Nieprawdaż że przepięknie powiedziane.


Po tej dygresji ponownie powracam do mojego haftu. Otóż powstał on na podstawie rysunku Ivanneth. Zresztą uważam, że jest to najwspanialsze przedstawienie postaci tego elfa, i nie tylko tego.
Usiłowałam nawiązać kontakt z Autorką, aby poprosić ją o zwyczajową zgodę na pokazanie źródła mojej pracy. Niestety, odnoszę wrażenie, że już dawno nie zaglądała na swoją stronę (która nawet odrobinę szwankuje niekiedy). Tak więc kontaktu nawiązać mi się nie udało.
Niemniej pragnę pokazać na tym blogu rysunek, który był pierwowzorem mojej pracy oraz link, gdzie go można zobaczyć (oraz inne przepiękne wizerunki elfów i nie tylko zresztą elfów) - http://ivanneth.com/
Poniżej przedstawiam Fingona samej Ivanneth:


Ten mój haft powędrował dalej (choć pozostał w rodzie) i zdobi inne komnaty. A ja w przyszłości znowu będę zmuszona wykonać taki i według tego samego wzoru, bo jestem pewna, że muszę go mieć...
I na zakończenie jeszcze dodam, że zaprezentowałam aż trzy kopie haftu, aby pokazać, jak w zależności od oświetlenia ulega zmianie jego kolorystyka.
A do Fingona też jeszcze będę powracać, inaczej być nie może :D